Pisarz

Witryna autorska Bohdana Wrocławskiego.






 

W zasadzie każdy życiorys trzeba zacząć od początku. Nie pamiętam go, muszę polegać na tym, o czym mówili mi inni.
Zatem urodziłem się w podwarszawskim Milanówku, trzydzieści kilometrów od powstania sierpniowego, które już było na swym półmetku. I w cieniu tego powstania, konspiracji wyrastałem.
Pierwszy wiersz napisałem w wieku dziewięciu lat. Właśnie umarło słoneczko świata, Józef Stalin, nauczycielka kazała nam napisać na ten temat kilka zdań. Napisałem wiersz o tym wiekopomnym wydarzeniu, pochwaliłem się przed lekcją, pani kazała mi go przeczytać przed całą klasą. Przeczytałem:

Nasz ukochany wódz szedł przez ogień i lasów ciemnoty
Nad głową jego gwizdały kule
Ale dnia piątego marca przestało bić serce
Wielkiego wodza rewolucji październikowej
Szkoda że tak późno.

Bardzo mnie bolała dłoń po tym czytaniu, linijka poszła w drobny mak, a ja na słowo wiersz dostawałem wysypki.
A później, gdy byłem już starszy, zawsze miałem przez wiersze i piosenki kłopoty. Ale pisałem je i piszę, nawet teraz, kiedy jestem dużym zwalistym chłopcem o siwych włosach, w wiecznej podróży, zawsze między jednym i drugim brzegiem tej samej rzeki. Ja, pełen smutku, ja, pełen radości życia, chcący wykrzyczeć każdy mój dzień darowany mi przez Boga, ciągle biegnący za Tobą, drugim Człowiekiem. "Wiecznie szukający miłości i spełnienia", jak napisałem w jednym ze swoich wierszy.
Zapraszam, proszę, bądź choć przez chwilę ze mną. Już trzymam Twoją dłoń, posłuchaj moich wierszy. Dziś czytam je dla Ciebie.
Dziękuję, że zechciałeś być ze mną. To dla mnie zaszczyt.


                        Bohdan Wrocławski

 


© by Filip Wrocławski, Warszawa 2006